Sunday, July 15, 2012

Dynamite

Puk, puk kochani! :) Właśnie siedzę w ośrodkowym pokoju, za oknem przez zielone drzewa lekko przedziera się ciepłe słonko, którego w ostatnich dniach bardzo brakuje. Wczoraj wróciłam z wyprawy po Niemczech, o której opowiem Wam w jednym z postów z serii wycieczkowych, a będzie ich kilka! Dlatego szykujcie się na sporą dawkę zdjęć nie związanych z modą czy zestawami. Pogoda nad morzem nie ma właściwie nic wspólnego ze słonecznymi wakacjami czy plażowaniem, z czego nie jestem zadowolona, tym bardziej, że większość mojej torby to letnie rzeczy. Kapryśność pogody tego lata bardzo mnie zawodzi, niestety na minus. Mam Wam wiele do opisania, do pokazania i nawet nie wiem i nie chcę myśleć jak ogarnę to wszystko, ale zrobię to pewnie dopiero po powrocie do domu, czyli po przyszłym weekendzie. W czwartek rano wyjeżdżam z nad morza i kieruję się w stronę Torunia, a potem na Kraków, więc czekajcie na nowości!
Tymczasem przyznaję się, że przed wyjazdem niestety nie zdążyliśmy z Pawłem zrealizować zaplanowanych zdjęć, dlatego ostatnio na blogu bardzo oszczędnie. Wszystko jednak nadrobię, obiecuję. :) Dla Was dzisiaj zestaw dość pasujący do chłodnych dni, w mocniejszym klimacie. Pastelowo różową, welurową bluzkę połączyłam ze skórzaną kamizelką i spodniami ze wstawkami ze skóry. Swoją drogą, nie wiem czy widać u Was, że bluzka jest pastelowo różowa? :) Całość dopełniłam bransoletkami z ćwiekami i nitami, koralikową bransoletką z czaszką oraz moimi kochanymi, panterkowymi lordsami od MERG!

No comments:

Post a Comment